Skip to main content

Home / Opinie i recenzje

Ich talenty są światowej klasy, podobnie jak elektryzujący wygląd sceniczny. Oboje prezentują się na scenie z wyjątkową pewnością siebie i przypominają mi słynnych wykonawców minionych pokoleń, a słuchanie i oglądanie ich w akcji jest absolutną przyjemnością. Ich nieprawdopodobne zdolności wykonawcze idą w parze z pięknym rysem charakteru jakim jest skromność i doskonałe maniery. Oboje są mili, doskonale wykształceni, uprzejmi i pełni pokory muzycznej – te cechy opisujące ich osobowości to rzadkość w dzisiejszym świecie.

Gary Guthman
wybitny amerykański trębacz,
muzyk jazzowy, kompozytor i pedagog 

Są to niezwykłe osobowości muzyczne, które w połączeniu ze sobą tworzą jedno ciało wybitnej klasy. Ich interpretacje są nadzwyczaj ciekawe, wirtuozowskie, pełne energii. Artyści prowadzą między sobą emocjonalny dialog. Są to muzycy najwybitniejsi w swoim fachu, którzy czynią każdy występ niepowtarzalnym wydarzeniem. Ich popisy wywierają na publiczności oraz komisji rozmaitych konkursów muzycznych niemałe wrażenie.

Bartosz Bryła
Wybitny skrzypek, kameralista i pedagog,
Akademia Muzyczna w Poznaniu
Akademia Muzyczna we Wrocławiu

Jest to duet skrzypcowy składający się z niebywale zdolnych i wrażliwych instrumentalistów. Byłam dogłębnie oczarowana i zaskoczona pomysłowością ich interpretacji, świeżością, a jednocześnie ponad przeciętną dojrzałością, muzykalnością, świetnymi walorami dźwiękowymi oraz barwowymi, a także wysoko rozwiniętą precyzją i techniką. Duet ten jest zetknięciem i połączeniem dwóch wybitnych osobowości, koło których nie da się przejść obojętnie. Jestem pewna, iż zespół ten, z wachlarzem posiadanych umiejętności, stoi u progu międzynarodowej kariery.

Małgorzata Polańska
reżyser dźwięku,
współwłaścicielka wydawnictwa płytowego DUX

Gra Polish Violin Duo zachwyca wyśmienitą techniką oraz wyjątkową muzykalnością. Artyści z wielką wrażliwością, silną emocjonalnością kreują dźwiękowy świat interpretowanych utworów. Wspólnie odkrywają głębię przesłania muzycznego, poszukują jego sensu. Znakomicie interpretują cechy stylistyczne prezentowanych dzieł jak i ich koncepcję formalną. Podkreślić także należy wybitne umiejętności kameralnego grania, partnerstwa oraz dialogu obu instrumentalistów. 

Andrzej Tatarski
Wybitny pianista, kameralista i pedagog,
Akademia Muzyczna w Poznaniu

Opinie jurorów Międzynarodowego Konkursu im. Clary Schumann w Brukseli, Belgia 

  • Hande Küden (Filharmonia Berlińska) Niemcy/Turcja
  • Olga Kern (Szkoła Muzyczna na Manhattanie) Stany Zjednoczone
  • Marian Hahn (Konserwatorium Peabody na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa) Stany Zjednoczone
  • Adela Frasineanu (Filharmonia Wiedeńska) Austria/Rumunia
  • Gloria Lum (Filharmonia Los Angeles), Stany Zjednoczone
  • Christina Wright-Ivanova (Konserwatorium Nowej Anglii/Keene State College) Stany Zjednoczone
  • Federica Falasconi (Accademia del Teatro alla Scala di Milano) Włochy
  • Nancy Yuen (Akademia Sztuk Scenicznych w Hongkongu) Hongkong/Singapur
  • Yulia Chaplina (Szkoła Muzyczna im. P. Czajkowskiego w Londynie) Wielka Brytania
  • Angela Ahiskal (międzynarodowa sopranistka koloraturowa) Wielka Brytania
  • Anthony Tam (Przewodniczący WPTA Hongkong) Hongkong

„Obydwaj skrzypkowie są absolutnie wspaniałymi muzykami, zarówno każdy indywidualnie, jak i razem. Ich występ na scenie jest genialny, energiczny i niezwykle wciągający. Ich podejście do muzyki jest bardzo różnorodne i pełne pasji, z dynamiką i wielkim napięciem w całym utworze.”

„To był fantastyczny występ pod każdym względem. Obaj wykonawcy są pełni zaangażowania, duet jest znakomity, a intonacja bardzo dobra. Było tak wiele kolorów i dynamiki, że było jasne, że przywiązano tu dużą wagę do szczegółów.”

„Dziękuję wykonawcom i mam nadzieję, że nadal będą współpracować jako duet. To muzyka kameralna na bardzo wysokim poziomie, dla każdego wieku. Gratulacje!”

„Doskonała energia rytmiczna i dynamika przez cały czas.”

„Piękna dbałość o frazowanie i szczegóły.”

„Świetny występ, silna współpraca między wykonawcami.”

„Duże zrozumienie tej muzyki i kultury.”

Recenzje koncertów

„[…] Pokrewieństwo muzycznych ekspresji i wrażliwości Gidaszewskiej i Łaguniaka (którzy jako Polish Violin Duo grają razem od 2014 roku) pozwalało ulec iluzji, że oto nie dwoje skrzypiec, a jeden instrument dialoguje z fortepianem. Zespolenie stylu gry, możliwe do osiągnięcia chyba dzięki bliskości charakterów, wzmacniała wypracowana technika, metronomiczna precyzja i aktywna współpraca całej trójki.”

Barbara Rogala, Ruch Muzyczny

„[…] jego muzykalność [Roberta], a przede wszystkim piękny, wypieszczony dźwięk rzucają się w uszy.Marta Gidaszewska, podobnie zresztą jak Łaguniak, jest skrzypaczką bardzo emocjonalną […] Wykonanie [Suity na dwoje skrzypiec i fortepian op. 71 Maurycego Moszkowskiego] tak się spodobało publiczności, […] że nakłoniła artystów do bisu.”

Dorota Szwarcman, blog Polityka

„[…] wystarczyło wsłuchać się w pierwsze takty tworzonej przez nich muzyki aby zostać oszołomionym. Aż wierzyć się nie chciało, że tyle dźwięków i tak potężne brzmienie pochodzi z dwojga skrzypiec. Ale za to w jakich rękach! Słuchając ich, łatwiej było zrozumieć skąd bierze się zawrotna kariera POLISH VIOLIN DUO, jakiej jesteśmy świadkami. Polskim duetem oczarowany jest cały świat […][…] Cały świat ocenia występy młodego polskiego duetu skrzypcowego jako zjawisko wyjątkowe, podziwiając niezwykłą dojrzałość muzyków w operowaniu techniką brzmieniową. W wypowiedziach krytyków muzycznych padają oceny, iż jest to najlepszy duet skrzypcowy na świecie! […]” 

Marian Struś

„[…] Znakomite interpretacje koncertowe pokazały, że młodzi ludzie z wielkim zainteresowaniem i pasją poszukują i sięgają po te mniej znane kompozycje powstałe w XX wieku odkrywając ich niezwykłą wartość i walory brzmieniowe, witalność i nastrojowość, perfekcyjną konstrukcję i uniwersalny przekaz, po prostu ciesząc się czystą przyjemnością obcowania z tą muzyką. […]”

Kurier Muzyczny

„[…] Suita „Gulliver” na dwoje skrzypiec Georga Philippa Telemanna była swoistym wstępem, urokliwą przygrywką do tego, co miało wydarzyć się za chwilę. Zagrany już z orkiestrą Koncert d-moll na 2 skrzypiec BWV 1043 najsłynniejszego z Bachów oczarował i zachwycił słuchaczy niewysłowionym mistrzostwem, a utwór kolejny, Kaprys na 2 skrzypiec op. 18 nr 1 i 3 Henryka Wieniawskiego, również grany wyłącznie przez solistów, potwierdził tylko, że czują się niesłychanie pewnie nie tylko w kompozycjach wirtuozowskich, ale też pochodzących z różnych epok, a do tego imponują niebywałym zgraniem, porozumieniem pozwalajacym na znacznie więcej. Finał koncertu był już współczesny, ale równie wirtuzowski: Divertimento na dwoje skrzypiec i fortepian oraz Souvenir rosyjskiego kompozytora Igora Frołowa, a na koniec – oczywiście bisowany, inaczej być nie mogło – Czardasz amerykańskiego twórcy Michaela McLeana podbiły publiczność. Można było usłyszeć głosy, że koncert był za krótki. […]”

Wojciech Chamryk

„[…] Jeszcze większy podziw wzbudził duet skrzypcowy Gidaszewska/Łaguniak Duo z Polski, zwycięzca w kategorii zespołów kameralnych. Młodzi artyści stworzyli zachwycający spektakl, prawdziwe show skrzypcowe, które może zachwycić nawet osoby na co dzień nie słuchające muzyki klasycznej. Aż dziw bierze, że tak rewelacyjna para wiolinistów nie została jeszcze spopularyzowana przez największe stacje telewizyjne i światowe media. Miejmy nadzieję, że teraz, po rzeszowskim konkursie, to nastąpi, a także, iż dzięki duetowi arcydzieła m.in. Grażyny Bacewicz, Michała Spisaka, czy Tadeusza Paciorkiewicza wejdą w międzynarodowy obieg sztuki muzycznej.”

Bronisław Tumiłowicz

„[…] Tego wyjątkowego i wrażliwego muzycznego zaangażowania, które raz się zobaczyło, nigdy nie można zapomnieć. Obaj pojawili się jako zainspirowani wykonawcy, którzy wykorzystują coś, co można by nazwać „paramuzycznym” psychologicznym rozumieniem człowieka, pojęciem więzi miłosnej, którą wszyscy się dzielimy, w celu pogłębienia przedstawionego nam spektaklu muzycznego. Ta nieapologiczna, niemal teatralna intymność na scenie głęboko wpływa na nas, przenosząc w głębszy wymiar, inną sferę muzycznego uznania.”

Michel Moran